Rękodzieło… Uwielbiam to robić. Gdy tylko przestaję – zaczynam za nim tęsknić.
Biżuteria – komponuję, wyplatam, szyję. Zawsze patrząc na biżuterię, myślałam: „piękne, ale … chciałabym trochę inaczej”.
I teraz robię to, co piękne, inaczej – po swojemu. Gdy tworzę dla kogoś, robię to specjalnie dla niej, z drobiną mojego stylu.
Wszystko co robię, jest mocno we mnie zatopione. W moich myślach i spojrzeniu na świat.
To, co chcę Ci pokazać, to efekt ciszy, pracy moich rąk, spokojnych wieczorów wyplatania. Wędruję po świecie rękodzieła, szukam nowych form, uczę się. Szydełko, makatka, makrama, haft. Dzięki nim moja biżuteria staje się ciekawsza. Pokażę Ci, czym się zajmuję i w czym znalazłam spokój.
A jeśli chcesz zobaczyć co wychodziło spod moich palców przez te wszystkie lata? Też Ci pokażę.
Widać w tym moje inspiracje, rozwój, lata spędzone z kamykami, koralikami i frędzelkami.
Dla mnie to niezwykle ciekawa droga, sposób na spokój i radochę w jednym.
A czemu ciągnie wilka do lasu? Teraz inspiruje mnie las, woda, natura. Kamienie, drewno i sznurek zajmują w moim sercu coraz więcej miejsca. Ale nadal po cichutku najbardziej kocham to, co błyszczy.